Fundacja ojca Tadeusza Rydzyka podwoiła swoje bogactwo. Ze sprawozdania finansowego Lux Veritatis wynika, że organizacja zanotowała w 2018 r. ponad 3,3 mln zł zysku. Przy okazji wyszło, że
Fundacja Lux Veritatis została założona w 1998 przez redemptorystów o. Jana Króla i o. Tadeusza Rydzyka. Jest m.in. nadawcą Telewizji Trwam, realizuje geologiczne prace poszukiwawcze w Toruniu.
Zdaniem Lux Veritatis informacja, którą żąda Watchdog, nie jest publiczna. Ponadto Fundacja wskazała m. in. że nie jest zobowiązana do udzielania informacji o dotacjach państwowych, które otrzymuje oraz, że Sieć Obywatelska Watchdog Polska użyła w swoim wniosku wyrazu „przedsięwzięcie”, a Fundacja takiego wyrazu nie używa.
[TYLKO U NAS] Mec. M. Chodkowski o procesie przeciwko Fundacji „Lux Veritatis”: Sąd, który dziś rozpoznawał sprawę nie jest władny, aby rozstrzygać kwestię przychylenia się do argumentacji ws. art. 23. ustawy o dostępie do informacji publicznej
Fundacja Lux Veritatis, nadająca Telewizję Trwam, przyjęła nowy statut, w którym odwołano się do ustawy o działalności pożytku publicznego oraz podano kilka szczegółowych celów, m.in. przeciwdziałanie uzależnieniom i przyczynom przestępczości, pomoc Polonii oraz promocję kraju za granicą. - Być może jest to kwestia czysto techniczna, być może fundacja chce uzyskać
Fundacja ojca Rydzyka z dotacją z MSZ. Wcześniej zmieniono warunki konkursu >>> Dodano wątek religijny . Ministerstwo dofinansuje projekt Lux Veritatis pod hasłem "By pamięć o nich trwała
Fundacja Lux Veritatis w zawiadomieniu do prokuratury napisała, że do złamania prawa doszło w trakcie procedowania nad wnioskiem koncesyjnym Stavka Sp. z o.o. Firma ta wskazała w swoim wniosku, że całe przedsięwzięcie związane z nadawaniem z multipleksu pierwszego sfinansuje środkami z kredytu.
dbRS. 25 lipca 2022 16:59/w Informacje, Polska Radio MaryjaSędzia dawnej Izby Dyscyplinarnej SN Ryszard Witkowski pozostanie w Sądzie Najwyższym i będzie orzekać w Izbie Karnej – poinformował w poniedziałek zespół prasowy SN. Wcześniej informowano, że do Izby Karnej przeszła sędzia Małgorzata Bednarek. Sędzia Witkowski jest dotychczas trzecim z sędziów dawnej Izby Dyscyplinarnej, co do którego poinformowano oficjalnie, że pozostaje w SN. W połowie lipca weszła w życie nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, na mocy której zakończyła działalność Izba Dyscyplinarna, a w jej miejsce powstała Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Sędziowie orzekający wcześniej w Izbie Dyscyplinarnej mogą zostać przeniesieni do innej izby, zaproponowanej przez I prezes SN, lub przejść w stan spoczynku. Na podjęcie decyzji mają tydzień od momentu formalnego otrzymania propozycji. Jak ustalono, wszystkim 11 zainteresowanym sędziom dawnej Izby Dyscyplinarnej doręczono takie oferty. Oznacza to, że najprawdopodobniej w tym tygodniu znane będą dalsze losy wszystkich sędziów zlikwidowanej Izby. Jako pierwsza na propozycję I prezes SN odpowiedziała sędzia Bednarek. Zdecydowała o pozostaniu w SN i orzekaniu w Izbie Karnej. W zeszłym tygodniu informowano także, że decyzję o dalszym orzekaniu w SN podjął sędzia Jarosław Sobutka – przeszedł on do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Izba Dyscyplinarna została zlikwidowana na mocy nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Zmian oczekiwała Komisja Europejska, od nich uzależniając akceptację KPO i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Nie jest jednak pewne, czy nowe przepisy spełnią tzw. kamienie milowe w tej sprawie. Wątpliwości co do tego wyrażali w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Komisji. Po wejściu w życie nowelizacji wyznaczono również pięcioro sędziów, którzy tymczasowo orzekają w nowej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej i przewodniczącego dwóch wydziałów tej Izby. Jest nim do czasu wyznaczenia przez prezydenta sędziów na stałą kadencję sędzia Wiesław Kozielewicz. Obowiązki prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej pełni zaś obecnie I prezes SN Małgorzata Manowska. Losowanie sędziów mających na stałe orzekać w tej izbie – jak zapowiedziano – odbędzie się między 5 a 16 sierpnia podczas Kolegium SN, które zwoła prezes Małgorzata Manowska. Spośród wszystkich sędziów SN (z wyjątkiem I prezes, prezesów izb i rzeczników dyscyplinarnego i prasowego) wylosowanych zostanie 33 kandydatów, którzy będą niezwłocznie przedstawieni prezydentowi. Ten zaś dokona ostatecznego wyboru 11 sędziów, którzy będą orzekać w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Ci z sędziów dawnej Izby Dyscyplinarnej, którzy zdecydują się jednak pozostać w SN, będą brali udział w losowaniu do nowej Izby. Tym samym istnieje prawdopodobieństwo, że niektórzy z tych sędziów znajdą się ostatecznie w składzie Izby Odpowiedzialności Zawodowej. PAP
Banki będą oddawać kredytobiorcom środki pobrane od nich w ramach ubezpieczenia pomostowego. A to kwoty, które najczęściej wynoszą kilkaset złotych miesięcznie. Zakup mieszkania wciąż jest poza zasięgiem wielu Polaków. Tym, którym uda się zdobyć swój własny kąt, w przypadku zaciągnięcia kredytu hipotecznego, dziś muszą być gotowi na dodatkowe koszty. W pierwszych miesiącach opłacają ubezpieczenie pomostowe, które bank dolicza do marży w czasie, w którym czeka na wpis hipoteki do księgi wieczystej. – Banki już wystarczająco dużo zarabiają na Polakach, by tego rodzaju nieuzasadnioną korzyść mogły czerpać – powiedział Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny, prezes Solidarnej Polski. Stanowisko ministra sprawiedliwości przyjęła cała partia Solidarna Polska. Przygotowała projekt, w myśl którego ubezpieczenie pomostowe stanie się kaucją. Gdy kredytobiorca uzyska wpis hipoteki, bank będzie musiał zwrócić mu środki, jakie wcześniej pobrał. Jednak propozycja ustawy wzbudza wątpliwości wśród ekonomistów. Nikt z ubezpieczenia OC kaucji nie robi oraz nikt z ubezpieczenia zdrowotnego też kaucji nie robi – powiedział dr Bogdan Piątkowski, ekonomista. Ekonomista wyjaśnia jednak, że nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się, jak banki szacują koszty ryzyka ponoszonego przy hipotekach. Pytanie jest takie, czy po prostu czasem banki nie przeszacowują tych wartości – zaznaczył ekonomista. Według rządu tak właśnie jest. Wskazówką mogą być spore różnice w ofertach banków. Gdy jedne szacują koszty ubezpieczenia pomostowego na 0,05 pp., inne doliczają do marży nawet 2,5 pp. A to już dodatkowy wydatek dla kredytobiorcy sięgający kilkuset złotych. Krzysztof Bosak jako przedstawiciel Konfederacji zaproponował, by ustawowo zakazać bankom ubezpieczenia pomostowego. Tak, by Polacy mieli więcej pieniędzy w kieszeni, urządzając swoje mieszkania. – To, że to nie będzie zyskiem banków, nie rozwiązuje sytuacji obciążenia budżetów domowych. Dużo jednak rozsądniejszym rozwiązaniem byłoby po prostu tych pieniędzy nie pobierać – skomentował Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji, Ruch Narodowy. W ocenie ekonomisty Pawła Młynarka Polacy ponoszą koszty, nie z powodu pazerności banków, lecz przez opieszałość sądów. Przewlekłe postępowania sądowe są bardzo uciążliwe, ponieważ utrudniają obrót gospodarczy właśnie na nieruchomościach – wyjaśnił Paweł Młynarek, ekonomista. Mijają kolejne miesiące i kolejne raty kredytu są wyższe, a sąd dalej przetrzymuje dokumenty. Taki scenariusz poznało wielu Polaków. I w ocenie resortu sprawiedliwości, problem rozpoczął się już w roku 2013. Od tego czasu do roku 2015 okres oczekiwania na wpis hipoteki wydłużył się z trzech tygodni do półtora miesiąca. W kolejnych latach zwiększona została liczba etatów referendarskich, ale i to nie przyniosło efektu, co pokazują dane z wydziału wieczysto-księgowego dla Warszawy-Mokotowa. Sięgnął po nie wiceminister Marcin Warchoł. Polityk mówił, że liczba etatów została tutaj podwojona, a spraw było tylko nieznacznie więcej. A co z czasem rozpoznawania spraw? Myślicie państwo, że się skrócił? Skoro dwukrotnie większa liczba referendarzy? Jesteście w błędzie. Wydłużył się. I to nie dwa razy, nie trzy razy, ale pięć razy – skomentował Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. W ocenie Solidarnej Polski te dane pokazują korporacjonizm polskich sądów. Dlatego – po tym, jak przeforsowała w Sejmie przepisy ograniczające zyski banków, będzie chciała skrócić czas oczekiwania na wpis hipoteki w sądach. Przyspieszamy te wpisy. Mamy już w tej chwili tuż przed Radą Ministrów projekt zmian dotyczący wpisów przez notariuszy – kontynuował wiceminister sprawiedliwości. Resort sprawiedliwości liczy, że już jesienią projektem zajmie się Sejm. TV Trwam News
For faster navigation, this Iframe is preloading the Wikiwand page for Fundacja „Lux Veritatis”. Connected to: {{:: Z Wikipedii, wolnej encyklopedii {{bottomLinkPreText}} {{bottomLinkText}} This page is based on a Wikipedia article written by contributors (read/edit). Text is available under the CC BY-SA license; additional terms may apply. Images, videos and audio are available under their respective licenses. Please click Add in the dialog above Please click Allow in the top-left corner, then click Install Now in the dialog Please click Open in the download dialog, then click Install Please click the "Downloads" icon in the Safari toolbar, open the first download in the list, then click Install {{::$
List poparcia dla założycieli Fundacji Lux Veritatis nękanej od lat przez Watchdog Polska. Przez pięć ostatnich lat Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska bierze na cel, założoną w 1998 r. przez zakonników o. Jana Króla i o. Tadeusza Rydzyka Fundację Lux Veritatis, nękając ją kolejnymi wnioskami o udzielenie informacji na temat wydawania otrzymanych przez ojców redemptorystów pieniędzy z funduszy publicznych. Nie negując samej potrzeby jawności wydawania publicznych pieniędzy, chcemy zwrócić uwagę na pewne fakty rzucające inne światło na tę sprawę, niż te nagłaśniane przez media i przedstawiane przez samą organizację Watchdog Polska. Fundacja Lux Veritatis, która jest wydawcą TV Trwam, poinformowała, że po otrzymaniu wniosku udzieliła żądanej informacji Watchdog Polska, co później potwierdził wojewódzki sąd administracyjny oraz prokuratura, która aż trzykrotnie umarzała w tym zakresie postępowanie. Nie zniechęciło to aktywistów, którzy zdecydowali się przed niespełna rokiem na subsydiarny akt oskarżenia przeciwko członkom zarządu Fundacji Lux Veritatis. Proces ten nadal jest w toku, a sprawę rozpoznaje Wydział Karny Sądu Rejonowego Warszawa Wola. Watchdog Polska dodatkowo domaga się, by sąd zabezpieczył całą dokumentację księgową Fundacji, wszystkie e-maile, telefony oraz komputery, które znajdują się w jej siedzibie. Gdyby do tego doszło, praca Radia Maryja oraz Telewizji Trwam zostałaby zupełnie sparaliżowana. W ten sposób, bez prawomocnego wyroku sądu, zostałyby wyciszone najbardziej rozpoznawalne w Polsce media katolickie. Akcja Watchdog Polska wymierzona w Fundację Lux Veritatis może mieć również podłoże finansowe. Nękanie organizacji katolickich i konserwatywnych cieszy się przychylnością wielu osób, które są skłonne finansowo wesprzeć takie działania. Dotyczy to nie tylko dużych darczyńców, ale i tych mniejszych, do których ofiarności nieustannie odwołuje się organizacja. Podobny styl działania można zaobserwować również w przypadku tzw. Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. O tym, jak bardzo sprawa zarzutów formułowanych przez Watchdog Polska budzi wątpliwości, najlepiej świadczą działania podjęte przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. CMWP zajmuje się m. in. kontrolą przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa. W opublikowanym w kwietniu br. oświadczeniu czytamy, że „według oceny CMWP, w niniejszej sprawie zachodzi zagrożenie naruszenia praw obywatelskich o. Tadeusza Rydzyka, o. Jana Króla i Lidii Kochanowicz-Mańk. W związku z powyższym CMWP podjęło monitoring sprawy zgodnie z przepisami prawa oraz wskazanymi wyżej kryteriami, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności”. Watchdog Polska jest organizacją finansowaną przez fundację Open Society George’a Sorosa. Na swojej stronie internetowej chwalą się także współpracą z Fundacją im. Stefana Batorego czy niemiecką Fundacją im. Heinricha Bölla o profilu lewicowo-liberalnym, bliską ideowo partii Zielonych. Prowadzona przez zakonników ewangelizacja poprzez tworzone przez nich patriotyczne i katolickie media skutecznie stawia tamę ideowej inwazji na Polskę, której celem jest zniszczenie tradycyjnych wartości, polskiej duchowość i tożsamości narodową. Jest to kolejna odsłona bezpardonowej walki przeciw obrońcom cywilizacji łacińskiej. Robert Bąkiewicz zwrócił również uwagę, że coraz częściej wykorzystuje się idee dobra publicznego i respektowania prawa do prowadzenia szkodliwych działań przeciwko podstawom tradycyjnego społeczeństwa. Pod pozorem respektowania podstawowych praw obywatelskich lewicowi aktywiści dążą do usunięcia z przestrzeni publicznej wszystkich opinii konserwatywnych i katolickich. – Organizacje, z którymi jestem związany, czyli Marsz Niepodległości, Roty Marszu Niepodległości, Straż Narodowa identyfikują się i łączą w poparciu dla Fundacji „Lux Veritatis”. Będziemy robili wszystko, co jest możliwe, żeby wesprzeć to wspaniałe dzieło. Trzeba stwierdzić, że Watchdog jako jedna z lewicowych organizacji pozarządowych przypisuje sobie prawo do tego, żeby zepchnąć na margines przestrzeni publicznej organizacje o profilu katolickim, konserwatywnym, które bronią tradycji i kultury polskiej. Chodzi o to, aby Radio Maryja czy Telewizja Trwam, które mają ogromny zasięg i wpływ na kształtowanie opinii publicznej, nie mogły działać w sposób wolny i taki, który pozwoli na docieranie do odbiorców. Dlatego podejmowane są działania, które wykorzystują kruczki prawne do tego, aby marginalizować, zamykać usta – powiedział Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Udzielanie w takich sytuacjach wsparcia szykanowanym organizacjom sprawia, że ich członkowie nie czują się osamotnieni w walce o sprawiedliwość. Dodaje im to sił i wzmacnia w poczuciu dobrze wykonywanej pracy. Wygrać z hojnie opłacanym z zagranicy wrogiem można jedynie wspólnie wspierając się zarówno w sukcesach, jak i w trudnych chwilach. Dlatego apelujemy o podpisywanie listu poparcia dla zakonników: o. Jana Króla i o. Tadeusza Rydzyka – założycieli Fundacji Lux Veritatis.
W odpowiedzi na zapytanie poselskie Minister Finansów poinformował 27 lutego 2018 r., że prowadzone są czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie danych identyfikacyjnych bezdomnego darczyńcy dwóch samochodów na rzecz Fundacji „Lux Veritatis” oraz okresu, w którym nastąpiło przekazanie darowizny. Efekty tych czynności mają posłużyć do zweryfikowania czy Fundacja „Lux Veritatis” prawidłowo zrealizowała obowiązek podatkowy, powstały w związku z otrzymaną darowizną. Bezdomny darowuje fundacji dwa auta Głośnym echem odbiły się ostatnio słowa o. Tadeusza Rydzyka CSsR, prezesa Fundacji Lux Veritatis, który w programie telewizyjnym poinformował, że kierowanej przez niego Fundacji dwa samochody w formie darowizny przekazał bezdomny - „Pan Stanisław z Warszawy”. Zapytanie w tej sprawie skierował do Ministra Finansów 21 stycznia 2018 r. poseł Tomasz Lenz. Poseł zapytał o wiarygodność informacji o tej darowiźnie, a także o prawidłowość rozliczeń podatkowych tego typu przysporzeń majątkowych dla fundacji. Administracja skarbowa sprawdza, fundacja nie musi upubliczniać nazwisk darczyńców Minister Finansów odpowiedział, że obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie danych identyfikacyjnych darczyńcy oraz okresu, w którym nastąpiło przekazanie darowizny. Wynik powyższych działań posłuży do zweryfikowania czy Fundacja „Lux Veritatis” prawidłowo zrealizowała obowiązek podatkowy, powstały w związku z otrzymaną darowizną. Minister wyjaśnił, że zgodnie z aktualnym stanem prawnym, fundacje nie mają obowiązku upubliczniania i przekazywania informacji na temat danych osób fizycznych dokonujących darowizn środków pieniężnych i rzeczy materialnych oraz określenia rodzaju tych rzeczy. W załączniku CIT-D zeznania rocznego CIT-8 wyszczególnia się jedynie ogólną wartość otrzymanych darowizn, w tym darowizn otrzymanych od osób prawnych. Tak wynika z ust. 1e pkt. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1992r. o podatku dochodowym od osób prawnych ustawa o CIT). Organ podatkowy dokonując weryfikacji zeznań podatkowych w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych, w przypadku rozliczeń budzących wątpliwości, wzywa podatnika do okazania dokumentów źródłowych na podstawie, których zadeklarowano otrzymane darowizny pieniężne. Z upoważnienia Ministra Finansów odpowiedzi na zapytanie udzielił 27 lutego 2018 r. Paweł Cybulski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Źródło: INFORAKADEMIA poleca: Wybrane zmiany w PIT i CIT Polecamy: CIT 2018. Komentarz Przygotuj się do stosowania nowych przepisów! Poradnik prezentuje praktyczne wskazówki, w jaki sposób dostosować się do zmian w podatkach i wynagrodzeniach wprowadzanych nowelizacją Polskiego Ładu. Tyko teraz książka + ebook w PREZENCIE
fundacja lux veritatis krs