PROSZĘ WAS O POMOC! wiem że to pytani je głupie ale jest mi potrzebne. To więc jak moge złamać noga? Przepraszam że tak po śląsku:) z Góry Dzienx za odpowiedzi. Dziękuję za odpowiedzi:) Na pewno wszystkie wypróbuje xD. Pozdrowionka dla wszystkich. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2008-10-26 22:03:05.
Jak to jest z tymi plemnikami po wytrysku, tzn. sperma na palcu przebywająca krótko ok. minuty, czy będzie jeszcze w stanie zapłodnić kobietę, jeśli wprowadzi się ten palec do pochwy? Z tego, co wyczytałam, nie da się jednoznacznie określić, czy jest to możliwe, choć mało prawdopodobne.
Zobacz 6 odpowiedzi na pytanie: Jak szybko złamać sobie kostkę ? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1935)
Ocet rozpuści coś tam w kości tak że będzie delikatniejsza, tak samo dzije się np. ze skorupką od jajka, możesz spróbować. odpowiedział (a) 04.06.2014 o 09:46. Głupota ludzka nie zna granic! Nie myśl sobie, że jak złamiesz nadgarstek to unikniesz odpowiedzialnosci. 0. 0. lub. Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Jak skręcić nadgarstek.
Włamanie na konto na Facebooku – taki scenariusz brzmi jak najgorszy koszmar. Szczególnie dla osób, które są bardzo aktywne w mediach społecznościowych, prowadzą wiele rozmów przez Messenger, a dodatkowo wrzucają na swoje konto setki zdjęć…
To, jak długo zrasta się złamanie u kota, zależy od stopnia obrażeń. Jeżeli doszło do prostego pęknięcia kości, zazwyczaj wystarczy opatrunek usztywniający, czyli tzw. gips. Zwykle obejmuje on dwa sąsiadujące stawy złamanej kości. Ten rodzaj zabezpieczenia zakłada się wyłącznie przy braku przemieszczenia. Przy złamaniach
Zobacz 11 odpowiedzi na pytanie: Jak złamać lud skręcić noge? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1894)
dynEBx. Jak wyłudzić wysokie odszkodowanie? Takie pytanie zadała sobie 22-latka, która najpierw wykupiła polisę ubezpieczeniową, a potem obcięła sobie rękę. Plan okazał się niewypałem... Bez pracy nie ma kołaczy, gdzie pracują, tam chleb mają, gdzie próżnują, biedę mają, cudza praca nie utuczy - te powiedzenia na pewno nie przyświecały 22-letniej kobiecie, która postanowiła wyłudzić odszkodowanie w wysokości ponad 5 milionów złotych. By zgarnąć fortunę, oszustka poświęciła swoją lewą dłoń. Teraz nie tylko musi zmagać się ze zdrowotnymi skutkami swojego pomysłu, ale również odbyć karę pozbawienia sobie rękę, żeby wyłudzić odszkodowanieCo człowiek jest w stanie zrobić dla szybkiego zarobku? Okazuje się, że bardzo wiele. Dowodem na to twierdzenie może być kobieta, która okaleczyła się, mając nadzieję, że uda jej się dostać wysokie odszkodowanie. Jak podaje Dailymail, 22-letnia Słowenka Julija Adlešič została skazana na dwa lata pozbawienia wolności za próbę wyłudzenia ponad miliona euro odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej. Na pomysł jak tego dokonać wpadła wraz ze swoim partnerem 30-letnim Sebastienem Abramovem. W 2018 roku kobieta wcieliła plan w życie. Wtedy wykupiła pierwszą polisę ubezpieczeniową. W ciągu kolejnych lat nabywała kolejne pakiety, zabezpieczające ją w razie poważnego wypadku w pracy. Maksymalna kwota, która miała przysługiwać Adlešič w ramach odszkodowania wynosiła 1,16 miliona euro. Fot. foto: AP/Associated Press/East News Ta suma sprawiła, że 22-latka podjęła decyzję o samookaleczeniu. 4 stycznia 2019 roku nastąpił dzień, którego Adlešič będzie żałowała do końca życia. Tego dnia wcieliła w życie plan, którego częścią było odcięcie sobie ręki na wysokości nadgarstka przy użyciu piły tarczowej. Po wykonaniu zadania Abramov zabrał ranną kobietę do szpitala. Medycy byli zdziwieni, że para nie wzięła ze sobą odciętej dłoni. Istnieje bowiem wiele udokumentowanych przypadków przyszycia amputowanej kończyny. Ten fakt sprawił, że lekarze nabrali podejrzeń, które przekazali policji. Policja udała się na miejsce wypadku i przywiozła odciętą dłoń, którą zdołano przyszyć. Adlešič wróciła do kliniki po kilku dniach, twierdząc, że z jej ręką jest gorzej. Lekarzom udało się ustalić, że kobieta trzymała kończynę w lodówce, by upozorować niepowodzenie operacji. Według ustaleń policji autorem pomysłu był Abramov. Reputacja partnera Adlešič nie jest krystalicznie czysta. Mężczyzna jest bowiem podejrzany o morderstwo swojej poprzedniej dziewczyny Sary Weber, do którego doszło w 2015 roku. Abramov twierdzi, że jest niewinny, a do śmierci doszło w wyniku wypadku podczas czyszczenia broni palnej o dużym kalibrze. Sprawa odciętej dłoni od początku była podejrzana, więc przyjrzała się jej prokuratura. Śledczym udało się znaleźć wiele dowodów na to, że para działała z premedytacją, a cały wypadek był jedynie akcją zaplanowaną w celu zgarnięcia ogromnego odszkodowania. Policja potwierdziła, że Abramov przed wypadkiem szukał w internecie protez dłoni. W cały przekręt mieli być zaangażowani również rodzice mężczyzny. Dodatkowo na miejscu wypadku przygotowano zawczasu środki pierwszej pomocy, które miały uchronić Adlešič przed ewentualnym wykrwawieniem się. Kobieta nie przyznaje się do winy i uważa, że cała sytuacja była splotem niefortunnych wydarzeń oraz wielką tragedią. 11 września 2020 roku sąd w Lublanie skazał Adlešič na dwa lata pozbawienia wolności. Abramov spędzi za kratami trzy lata. Ojciec mężczyzny dostał wyrok w zawieszeniu, a matka została uniewinniona. Zobacz też: Dostał wezwanie do zapłacenia 20 groszy. Allegro postraszyło go sądem
By coś sobie skręcić, zwichnąć lub złamać, czasem wystarczy jeden nieostrożny ruch. Co robić, gdy po wypadku kończyna boli i puchnie w oczach? Czym się różni skręcenie od zwichnięcia albo złamania i jak udzielić pierwszej pomocy w przypadku kontuzji nogi lub ręki? Spis treściSkręceniaZwichnięcie boli przy każdym ruchuZłamanie otwarte lub zamknięteUnieruchomienie kończyny przy zwichnięciach i złamaniach Skręcenia Skręcenia powstają zazwyczaj w wyniku gwałtownego, "nienaturalnego" ruchu stawu - najczęściej skokowego, kolanowego, nadgarstka i palców rąk. Mogą być zupełnie lekkie lub połączone z naderwaniem torebek i więzadeł stawowych. W obu przypadkach skręcenia urazowi towarzyszy ból, obrzęk, ograniczenie ruchów. Kontakt z lekarzem nie w zawsze jest niezbędny, choć warto do niego dążyć. Może się bowiem okazać konieczne zrobienie zdjęcia rentgenowskiego. Leczenie polega na unieruchomieniu kończyny w stawie przy użyciu opaski elastycznej. Bezruch może trwać od kilku dni do dwóch tygodni. Jeśli skręceniu uległ staw skokowy lub kolanowy, nie wolno chodzić! Zwichnięcie boli przy każdym ruchu O zwichnięciu mówimy wtedy, kiedy kości zmieniają swoje położenie w stawie. Objawy zwichnięcia są podobne jak przy skręceniu, tyle że i boli bardziej i zniekształcenie stawu jest zdecydowanie większe. Obrzękowi towarzyszy najczęściej wystąpienie sporego krwiaka. Każde zwichnięcie musi być nastawione (nie wolno tego robić samodzielnie), w związku z tym nie zwlekaj z wizytą u lekarza. Im szybciej po wypadku znajdziesz się u specjalisty (najlepiej w ciągu 2-3 godzin), tym łatwiej będzie nastawić przemieszczoną kość. Przed transportem kontuzjowanego do lekarza, uszkodzoną kończynę trzeba koniecznie unieruchomić. Złamanie otwarte lub zamknięte Silny uraz może spowodować złamanie kości. Złamanie może być zamknięte (skóra pozostaje nie naruszona) i otwarte, kiedy z rany wystają końce złamanej kości. Złamanie otwarte jest bardziej niebezpieczne, bo może dojść do zakażenia. Kontuzji towarzyszy bardzo silny ból, obrzęk, przy złamaniach otwartych - także krwawienie. Jak najszybciej po wypadku trzeba przetransportować chorego do lekarza. By podczas podróży uraz nie pogłębił się - niezbędne jest unieruchomienie uszkodzonej części ciała. Unieruchomienie kończyny przy zwichnięciach i złamaniach Przy zwichnięciach i złamaniach zadbaj, by osoba kontuzjowana w miarę możliwości nie zmieniała pozycji uszkodzonej kończyny. Do unieruchamiania przystąp zatem bez rozbierania chorego. Gdy trzeba zatamować krwawienie przy złamaniu otwartym - lepiej ubranie rozciąć. Pamiętaj, by zawsze unieruchomić dwa sąsiadujące stawy, powyżej i poniżej miejsca urazu. Zazwyczaj nie ma pod ręką odpowiednich szyn ani łupek. Do usztywniania możesz wykorzystać np. korytko z grubego czasopisma, deseczkę, grubszy patyk, tekturkę, czyli to wszystko, co jest w miarę sztywne. Od czego pomysłowość! Pamiętaj, by między usztywnienie a chorą kończynę włożyć coś miękkiego. Idealną wyściółką jest wata lub lignina, ale od biedy może być coś z ubrania. Gdy nie znajdziesz nic sztywnego, kończynę spróbuj unieruchomić w temblaku (to przy ręce) z koszuli lub apaszki, za pomocą rulonu z ręcznika lub koca (nogę). Musisz zadbać, by usztywniając kończynę nie zatamować przepływu krwi. Spuchnięte miejsce możesz przed transportem do szpitala obłożyć kostkami lodu, koniecznie zawiniętymi w ściereczkę lub ręcznik (inaczej odmrożenie gotowe). Możesz również zastosować miejscowe preparaty przeciwbólowe, np. w postaci sprayu czy żelu.
zapytał(a) o 18:56 jak łatwo złamać ręke ale bez octu? nie piszcie:poco ci toto strasznie bolito głupie będzie cie długo poprostu spób ale nie z octem Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:57 Ja mam tak kruche kości że spadłem z takiego niskiego płotu i już ręka złamana i w gipsie na miesiąc . Ale nie polecam ci łamać ręki ! blocked odpowiedział(a) o 18:58 mi wystarczylo biec na sciane i zahamować ręką :Pale to byl przypadek na wf . xD zeby nie bylo ze celowo xD TuSiia . odpowiedział(a) o 18:56 Fanka ,* odpowiedział(a) o 18:56 loula :* odpowiedział(a) o 18:57 Ja mam [CENZURA] kosci. Stanęłam na rekach o tak normalnie i zlamala sie w dwóch miejscach. haha. no zal xd ; pppTo juz nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz xd Moja babcia ręką walnęła o beton jak się przewróciła i rękę w gipsie . a dlaczego nie chcesz z octem przynajmniej bnie bedziesz nic czuła .ale jak chcesz to mozesz walic reką o sciane az sie złamie ja 2 razy mialam zlamana i nie bylo znowu tak zle ale potem po sciagnieciu gipsu mnie strasznie bolala i tak do gory leciala..;/ dziwne uczucie.. ale ja spadlam raz z drzewa a drugi to w tym samym miejscu bo mialam oslabiona kosc i wystarczy ze pilka dostalam i juz mialam zlamana;/ ale jak juz cos to lepiej miec pękniętą bo tak bardzo nie boli.. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Polecamy
Niedawno zmieniliśmy samochód, rodzina nam się powiększyła więc poświęciłem pół roku na studiowanie ogłoszeń, ponieważ zdecydowałem tym razem (inaczej niż ostatnio) nie kupować salonowego nowego, ale jakieś używane „prawie nówka” – tak góra dwa lata z niskim przebiegiem. Udało się. Od kilku miesięcy wozimy się dużym czarnym kombi. Jest takie jak chciałem – pojemne, szybkie, wygodne ciche. Dbam jak o dziecko – garażyk, mycie, odkurzanie, serwisy. Nie przesadnie ale dbam, tak by wyglądało i jechało. Bo z jednej strony jest to jakaś wartość a z drugiej przecież ma służyć, po prostu. W tej służbie czasami trzeba trywialnie, codziennie pojechać na zakupy. Lofciam Biedronkę, więc i tam najczęściej się udaję. Nie mamy w domu póki co drugiego samochodu, więc siłą rzeczy kiedy sprawunki planuję większe niż takie „na rower” to uruchamiam tego smoka. Dzień jak co dzień, zakupy jak zakupy, parking jak parking, biedronka jak biedronka. Po zakupach idę do auta i co widzę już z daleka? Widzę jak właśnie wsiadający kierowca do auta obok uderza swoimi drzwiami w drzwi mojego samochodu. Widzę, też, że i on to widzi – w sensie, że uderza, bo rzucił okiem na moje drzwi (czy nie ma śladu chyba) po czym zamyka swoje i chyba chce odjechać. Chyba, bo nie zdążył odpalić silnika, gdyż ja już byłem pomiędzy naszymi samochodami i widzę ewidentnie, że na moich drzwiach jest ślad. Ślad w postaci wgniecenia i lekkiego odprysku. No i się zaczyna… Pukam uprzejmie w szybkę Pana Kierowcy, on patrzy na mnie nie otwierając okna ani drzwi, więc migami pokazuję mu na moje drzwi. Dwa razy, bo chyba nie rozumie. Zrozumiał i otwiera drzwi, pyta: – CO?! – wyraźnie nerwowy bo przecież wie „CO” – No wie Pan, uderzył Pan w moje drzwi, wyjaśniam, i są ślady, doprecyzowuję – Ale co pan, jakie ślady – kontruje kierowca – No TU i TU – pokazuję, a że są to ślady od TEGO uderzenia, ewidentnie wskazują resztki koloru lakieru z jego samochodu, który jako czerwony pięknie odróżnia się na czerni mojego – Ło panie, bo żeś pan tak tu stanął! – Jak stanął? Normalnie między liniami wyznaczonymi na miejsce parkingowe, tak jak i Pan, i każdy inny tutaj, tylko Panu się coś drzwi zamachnęły za bardzo! – No właśnie, mi się tylko drzwi zamachnęły panie, to przecież nie specjalnie panu żem to uderzył – No dobra, nie specjalnie, wiem, bo widziałem, ale ślad jest, na moim samochodzie, nie na Pana. Mógł Pan być bardziej ostrożny – No i co? – No wie Pan, ostatnio ja niespecjalnie takiej Pani na zderzak najechałem cofając to ustaliliśmy, że 50 zł za ramkę do tablicy i wypłaciłem, bo wypadało i tyle było uszkodzone – Panie, ale to nie ramka! – No wiem, tym bardziej, zasadniczo to drzwi do lakierowania – Co??!! – No tak to dwuletnie auto. Ale nie będę robił cyrków, na zaprawkę Pan da i luz – Jak na zaprawkę panie? Jak zaprawkę to sam se pan możesz pomalować i po co w ogóle takie drogie auto ześ pan na tym parkingu postawił. Ja Pana widziałem nieraz, pan co dzień tu tym autem przyjeżdżasz to się pan nie dziw, że ktoś w końcu panu uderzył! Każdy jeden mug panu walnonć! -??? – No tak! Pan zobaczysz – z drugiej strony też masz pan ryśnięte – bez kitu obszedł mi auto i znalazł wadę, taką po poprzednim właścicielu jeszcze i dalej idzie ze swoim: to co ja mam panu naprawiać jak i tak masz tu i tu i tu – znalazł jeszcze kilka – obite! – Nie no, proszę Pana, jak tak, to musimy zadzwonić chyba, skoro się Pan nie chce normalnie dogadać! Tu jest monitoring przecież i wszystko będzie jasne jak przyjadą – Co? Policję pan chcesz wzywać do takiego gówna?! – No nie chcę, ale to Pan nie chce się dogadać po ludzku i głupie 5 dych dać, za małą szkodę przecież – Panie, jak panu tak żal tego auta to pan psa postaw przy nim albo w garażu trzymaj i nie wyjeżdżEj a nie ludzi policjom straszysz, ja nie bede na każdy samochodzik na parkingu uważał jak tak je tu stawiają – jedzie ze swoim monologiem! A policję to se pan wzywaj jak panu to auto całkiem rozpierdolą, bo taka ryska to wiesz pan, jak ptak panu nasra to też może się panu zrobić, hehehehe, się pan ciesz, że tylko taka, hehehe – chyba swoje nerwy próbuje tłumić „dowcipem” – Wie Pan co, nie rozumiem przy czym Pan się upiera – uderzył Pan w drzwi, chcący, czy niechcący – widać ślad, więc moja szkoda, ja chce normalnie po ludzku, bo mógłbym od razu policję i z paragrafami na Pana i lakierowanie pół auta z Pana OC, a Pan mi tu głupio dosrywa i przy swoim twardo Gość zaczyna wsiadać do auta, bo myśli, że sprawa załatwiona – podwcipkował, pomędrkował i luz. – Halo, proszę Pana, czy Pan rozumie? – Łe, panie, żeś pan się uczepił i się nie odczepisz! Dej mie tu pińćdziesiont złoty – do żony mówi, która cały czas siedzi w aucie – bo się tempak jeden nie odczepi! – Dziękuję, do widzenia, pozdrawiam, pozdrowienia dla małżonki, wesołych świąt – mówię, obyśmy więcej już na siebie nie trafili – myślę. A Pan Kierowca jeszcze odjeżdżając parę słów – nie wiem czy do siebie, do mnie, do żony, czy do stojących na parkingu – wygłosił. W tonie podobnym jak cała jego postawa i powyższy dialog. Znam wiele historii, gdzie takie lub podobne zachowania są nagminne – właśnie przy okazji szkód parkingowych, najczęściej kończy się tym, że zastajesz szkodę, a sprawcy już nie ma, nie ustalisz go bo wziął i spierdolił szlachetnie. Ale w tym przypadku kiedy wina jest oczywista a sprawę załagodzić można szybko, prosto i bez większego bólu dla obu stron, to nie rozumiem skąd taka zajadłość, ignorancja, brak poczucia bycia fair i brak chęci zadośćuczynienia. Powyższą historię wymyśliłem, nigdy mi się nie przydarzyła – na parkingu mi się nie przydarzyła. To gdzie?! – zapytacie. Przydarzyła mi się w internecie. A czym się różni własność na publicznym parkingu od tej w jakże publicznym internecie, w tzw. guglu? zrozumcie to wreszcie!Gwałcąc prawa własności w sieci, czy w życiu realnym jesteście takimi samymi ignorantami i dopuszczacie się takiego samego występku. Nie ma żadnej różnicy. Próbując zmieniać fakty i naginać rzeczywistość pod własne tezy by uciec od odpowiedzialności, jesteście jak ten pan na jeszcze zatem, per analogiam:Jeśli tego nie rozumiesz to jesteś złodziejem, paserem lub pospolitym chuliganem – jak ten kierowca z masz dom, to oczywiste, że ktoś przyjdzie ci go podpalić? Jeśli masz samochód to oczywiste, że ktoś przebije ci opony? Jeśli idziesz ze stówą przez miasto to oczywiste, że ktoś cię napadnie i złupi? Jeśli pijesz alkohol to oczywiste, że ktoś cię zgwałci? Jeśli publikujesz zdjęcia w internecie to oczywiste, że ktoś je wykorzysta w swój sposób?W porównaniach tych potencjalnych zdarzeń nie ma żadnego nadużycia. Jest natomiast tylko jakiś dziwny rozdźwięk w świadomości ludzi co do szkody wyrządzonej realnie versus tej obejrzyjcie też poniższe video, w którym Paweł Opydo zgrabnie wyjaśnia co się wydarzyło a co wydarzyć się nie powinno: Powyższą historię wymyśliłem, nigdy mi się nie przydarzyła – na parkingu mi się nie przydarzyła. To gdzie?! – zapytacie. Przydarzyła mi się w internecie. A czym się różni własność na publicznym parkingu od tej w jakże publicznym internecie, w tzw. guglu? NICZYM. I zrozumcie to wreszcie! Gwałcąc prawa własności w sieci, czy w życiu realnym jesteście takimi samymi ignorantami i dopuszczacie się takiego samego występku. Nie ma żadnej różnicy. Próbując zmieniać fakty i naginać rzeczywistość pod własne tezy by uciec od odpowiedzialności, jesteście jak ten pan na parkingu. Dorota Zawadzka, psycholożka, blogerka, osoba znana, niegdyś bardzo popularna jako Superniania, dziś posiadaczka sporego fanpagea na FB, również współzałożycielka PSBV, czyli Polskiego Stowarzyszenia Blogerów i Vlogerów, w którym jest członkiem komisji rewizyjnej, a które to PSBV zostało powołane do: źródło: Taka osoba nie dość, że nie umie poruszać się w realiach, to konsekwencjami swoich niedostatków obarcza innych, oskarżając i pouczając na ślepo każdego, kto ma zdanie odmienne, choćby to zdanie było jak najbardziej zgodne z normą, w przeciwieństwie do jej stanowiska. Wy tak nie róbcie. Nie chodzi mi tu o personalne dotknięcie konkretnej osoby, atak, czy kierowanie hejtu w jej stronę, ale ten przypadek wydaje się być doskonałym przykładem bo jest niesamowicie jaskrawy. Po pierwsze zrobiła to osoba bardzo publiczna, po drugie chcąca uchodzić za autorytet w temacie dzieci, po trzecie obecna i aktywna w świecie on-line – a więc można śmiało zakładać, że znająca jego prawa i obyczaje lepiej niż przeciętny użytkownik, a po czwarte reakcja i cały zestaw zachowań w tym konkretnym przypadku wyczerpuje chyba wszystkie złe praktyki na tym polu, czyli jest swoistym studium jak tego nie robić, po prostu jak nie „pożyczać” w internecie i jak się z tego nie „tłumaczyć”. Z kolei przywołuję tu PSBV nie po to by robić jakieś przytyki w internecie, ale powodowane jest to moją troską o wizerunek środowiska, bo jaki on ma być, skoro osoby ściśle związane z organem, który chce być strażnikiem tegoż wizerunku, popełniają takie gafy – czego zatem mamy oczekiwać od siebie samych, innych „zwykłych” użytkowników? Czyż ryba nie od głowy się psuje? Raz jeszcze zatem, per analogiam: Mając samochód, do którego mam pełnię praw mogę z nim zrobić cokolwiek zechcę, dopóki ja nie łamię prawa, nie działam na czyjąś szkodę. A więc mogę go postawić na publicznym parkingu! A wszyscy inni użytkownicy tego parkingu mają zasrany obowiązek respektować obowiązujące prawo chroniące tę własność. To, że własność narażona jest w tym momencie na szkody, nie oznacza, że każdy może, czy ma obowiązek tę szkodę wyrządzić a jeśli ją wyrządzi, choćby niezamierzenie, to ma powinność tak prawną jak i moralną do zadośćuczynienia, a już na pewno do naprawienia/usunięcia szkody! Proste! Tak samo w realu jak i w internecie. TU NIE MA ŻADNEJ RÓŻNICY. I nie, nie mam obowiązku stawiać psa, zasieków, montować alarmów, przykuwać łańcuchem, zalewać na trwałe betonem. To złodziej ma obowiązek nie kraść a zwykły obywatel wykazać się odpowiednią dozą frasobliwości, znajomości prawa i – ja pieprze tak proste – poczuciem przyzwoitości i uczciwości. Jeśli tego nie rozumiesz to jesteś złodziejem, paserem lub pospolitym chuliganem – jak ten kierowca z parkingu. Suplement: Te wydarzenia miały (mają?) swój ciąg dalszy, który w skrócie tu podam, byście mieli pełen obraz sytuacji (i widzieli zbieżność porównania zachowań „kierowcy” i kogoś kto „zabiera sobie” coś w sieci) i w poczuciu pełnej uczciwości wobec czytelników, natomiast pominę mój subiektywny komentarz, bo nie to dla mnie jest istotą sprawy. Bowiem te dalsze wydarzenia są lawiną następstw pierwotnego zachowania (czyli oporu co do reakcji i usunięcia zdjęcia) Pani Doroty a są też kopią zachowań „pana z historii parkingowej”. Otóż kolejno: #1 Rozmowę na fanpageu Pani Doroty screenuję i pokazuję na blogerskiej grupie jako jaskrawy przypadek niewiedzy i nieświadomości o prawach własności i ochronie wizerunku, linka nie dam, bo to grupa zamknięta, więc screen poniżej. Piszę też o tym na swoim prywatnym FB: #2 Temat łapie fanpage „Źródło: internet”, który zwyczajowo obśmiewa i krytykuje tego rodzaju działania, tym się zajmuje po prostu #3 Powołując się na fejsbukowy fanpage „Źródło: internet”, temat opisuje Plotek #4 Dowiadujemy się o artykule na Plotku i wrzucamy o tym wzmiankę na naszym FP #4 Po publikacji na Plotku, reaguje na swoim blogu Dorota Zawadzka, tym wpisem: #5 Dwa dni później wrzuca jeszcze takiego mema, pozostaje tylko się domyślać co i komu chciała przekazać: #6 My przez ten cały czas milczymy, aż do dzisiaj, ale jak wspominałem – ten wpis to ogólny głos, do wszystkich, którzy w takiej sytuacji mają jakąkolwiek wątpliwość, kto jest po złej stronie. Wiele było głosów w komentarzach przy tej sprawie, że jak się publikuje to potem trzeba spodziewać się kradzieży. Jeśli nadal ktoś ma jakąś wątpliwość co do tego to zapraszam ponownie na początek wpisu i ponownej lektury „historii z parkingu”. #7 Milczy też PSBV, choć to taki żart chyba bardziej, bo czy trup może przemówić? Ale wpadłem na to, że może nikt jeszcze nie poinformował władz o działalności jednej z członkiń. Co też niechybnie i niezwłocznie uczyniłżem 🙂 . Minęły trzy tygodnie od wiadomości do PSBV, ewidentnie trup – umarł i nie żyje do dziś – jak to mówią. Organ, który miał dbać o powagę naszego środowiska, mógłby chociaż dbać o to by, będąc samemu martwym, po ziemi nie stąpały zombie przez niego wydane. #8 Na przestrzeni tych 4 tygodni nawiązałem, w sumie bardziej prywatny niż oficjalny, kontakt z Prezesem PSBV, czyli Kubą Górnickim, od którego dowiedziałem się, że sprawa jemu i stowarzyszeniu jest znana i będzie poruszana na walnym zgromadzeniu w październiku. Jako że samo stowarzyszenie działa kulejąco, były też problemy z mejlem – poinformował mnie Jakub, ale finalnie otrzymałem również oficjalną odpowiedź. Pojawiła się też propozycja, by sprawę telefonicznie omówić z Panią Dorotą, ale odczytuję ją jako poniewczasie nieco – to po pierwsze. A po drugie, to czy to my jako poszkodowani mamy podejmować kontakt? Teraz? Czy to nie strona popełniająca błąd powinna wyciągnąć rękę zamiast atakować na każdym froncie, oskarżać i obrażać? Jeśli masz dom, to oczywiste, że ktoś przyjdzie ci go podpalić? Jeśli masz samochód to oczywiste, że ktoś przebije ci opony? Jeśli idziesz ze stówą przez miasto to oczywiste, że ktoś cię napadnie i złupi? Jeśli pijesz alkohol to oczywiste, że ktoś cię zgwałci? Jeśli publikujesz zdjęcia w internecie to oczywiste, że ktoś je wykorzysta w swój sposób? W porównaniach tych potencjalnych zdarzeń nie ma żadnego nadużycia. Jest natomiast tylko jakiś dziwny rozdźwięk w świadomości ludzi co do szkody wyrządzonej realnie versus tej wirtualnie. obejrzyjcie też poniższe video, w którym Paweł Opydo zgrabnie wyjaśnia co się wydarzyło a co wydarzyć się nie powinno:
Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 14 ] 1 2010-12-10 12:54:07 Desire1987 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-05-20 Posty: 1,282 Temat: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!! kochane!! od 3 miesięcy mieszkam ze swoim narzeczonym , przechodzimy etap - docierania się, często sie kłócimy, próbujemy na co możemy sobie pozwolić itp. ale nie o tym widzę jak mój ukochany ( nie wiem czy świadomie czy nie) poprawia sobie umoszczenie ( jesli wiecie co mam na mysli), lezy ogląda tv i znów widze jego ręke w spodniach w okolicy krocza, jak mu zwracam uwage peszy sie i np mów ze go swędziało po goleniu i sie drapał , nie mija pół godziny i znów to widze, ostatnio nawet w nocy jak spał widziałam ze trzyma ręke w tym miejscu...nie wydaje mi sie zeby sie onanizował ale to dziwne i troche mnie to niepokoi. Czy któras z was miała taką sytuacje? Moze to jakis bodziec psychiczny? nie wiem juz jak to tłumaczyc... " Bo Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża... 2 Odpowiedź przez Anemonne 2010-12-10 13:53:55 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-12-10 13:54:37) Anemonne 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-08 Posty: 10,422 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!! Czemu Cię to niepokoi? Znaczna część facetów tak robi Mój zawsze śpi z ręką na kroczu, ogląda tv tak samo I nie przeszkadza mi to jakoś specjalnie. Ja mam z kolei tak, że często trzymam rękę na którejś ze swoich piersi i tak też zasypiam też obserwuję takie "poprawianie" i "dyskretne" drapanie się u swoich też sobie myślę, że gdyby mi coś zwisało między nogami i trzeba by było to układać w majtkach tak, żeby było wygodnie, to też bym się ciągle macała po kroczu 3 Odpowiedź przez a_normalna 2010-12-10 14:00:00 a_normalna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-27 Posty: 3,025 Wiek: 22 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!! Przecież to normalne, że facet się poprawia (niestety, penis ma to do siebie, ze się czasem "przemieszcza", niewygodnie ułoży). Coś mogłoby być nie tak, gdyby wciąż się drapał. Mogłoby to oznaczać jakieś medyczne problemy. Ale jeżeli po prostu przyzwyczaił się trzymać sobie tak rękę, to daj mu spokój 4 Odpowiedź przez Desire1987 2010-12-10 14:00:43 Desire1987 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-05-20 Posty: 1,282 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!! Anemonne uspokoiłas mnie troche:) byłam przekonana ze to nie jest naturalne:P " Bo Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża... 5 Odpowiedź przez Dary 2010-12-10 14:31:00 Dary Net-facet Nieaktywny Zawód: Zarejestrowany: 2010-12-05 Posty: 1,446 Wiek: 39L Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!! Pewnie że się żle układa w bieliżnie a zwłaszcza jak spodnie nie wygodne z czasem to przyzwyczajenie ja tak robie non stop tylko nie publicznie oczywiscie W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia. 7 Odpowiedź przez frytka292 2010-12-10 22:55:40 frytka292 Gość Netkobiet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-05 Posty: 883 Wiek: 22 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!!ja czesto w szkole pamietam nieswiadomie trzymalam sie za piersi w pracy teraz juz nie wypada ale mam taki nawyk ze jak ide spac trzymam sie za piersi i spie tak cala noc bo jak wstaje nadal dlon tkwi na mojej kochanej czesci ciala wygodniej po prostua co do facetow tez uwazam ze to normalne 8 Odpowiedź przez Idela 2011-01-22 23:43:23 Idela Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-22 Posty: 37 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!! Dziewczynymój mąż też od zawsze sobie trzyma rękę w dresikach i tak trwa podczas oglądania tv lub serfowania po necie. Ja się przyzwyczaiłam i mi to nie jednak nasza 16letnia córka przyszła do mnie i na ucho mnie pyta: mamo czemu tata trzyma sobie wciąż ręce w majtkach? Jesteśmy młodymi rodzicami, rozmawiamy o wszystkich sprawach, ale tu się zastanowiłam, czy powiedzieć że to norma, skoro widzę, że ją to delikatnie mówiąc... obrzydza. Kurcze to co my akceptujemy u naszych facetów, niekoniecznie jest właściwe gdy widzą to nasze dorastające córki, prawda? 9 Odpowiedź przez kamilalodz 2011-01-23 00:17:42 kamilalodz Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: asystent PR Zarejestrowany: 2011-01-15 Posty: 131 Wiek: 26 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!!Też to zauważyłam i jak mu kupiłam bokserki(trochę go oszukałam,bo powiedziałam,że slipy noszą chłopcy,a nie mżczyźni,albo są dobre na basen)to się nie "maca" 10 Odpowiedź przez axi 2011-01-23 03:34:37 axi Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-19 Posty: 11 Wiek: 35 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!!To jest całkowicie absolutnie normalne,działa być może uspokajająco na faceta jesli robi to tylko w twoim towarzystwie to jest oki !gorsza sprawa była by gdyby szedł ulicą i trzymał sie za jajka:)hehe 11 Odpowiedź przez sekspertka 2011-01-24 15:11:10 sekspertka Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-28 Posty: 6 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!!Najlepiej po prostu mu o tym powiedz. Może robi to nieświadomie i nawet nie zdaje sobie sprawy, jak głupio się zachowuje? 12 Odpowiedź przez Małgorzatka 2011-01-24 15:45:23 Małgorzatka 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-14 Posty: 1,263 Wiek: 30 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!! Byłam w Anglii trzy miesiące. Moim spostrzeżeniem m. in. jest to, że właśnie mężczyźni często trzymają rękę na kroczu. Nastolatki to już wogóle ostentacyjnie trzymali obie dłonie w spodniach idąc chodnikiem. Myślę, że w tym przypadku miało to charakter uważam, żeby było to coś złego pod warunkiem, że zachowuje się tak tylko gdy jesteście we dwoje. W przypadku obecności innych osób raczej byłoby to już niekulturalne. Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogatyAni miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe dużeAle miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad) 13 Odpowiedź przez Romantic 2011-01-24 15:54:30 Romantic Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-24 Posty: 9 Odp: on często trzyma ręke przy swoim kroczu?!!!! Desire1987 jestem facetem i stwierdzam że jest to całkiem normalne pod względem intencji faceta ale nie powinien tego robić w miejscach publicznych czy też nad zbyt otwarcie... Otóż tak jak jedna z was już się wczuła w rolę faceta, po prostu mamy tego trochę między nogami i czasami trzeba dla komfortu oraz spokoju myśli poprawić ułożenie czy się podrapać... Często penis się niekorzystnie układa na jądrach i stwarza to dyskomfort w czasie siedzenia jak i nawet chodu... tak samo gdy jest nam tam zbyt gorąco staramy się przewietrzyć jak wy mieszkanie ;] Co do poprawy takich zachowań to polecam oczywiście środki czystości nie wpływające na skórę (np że później swędzi ) jak i zwykły puder poprawia komfort w tych okolicach Bardzo istotna jest odpowiednia bielizna która może uwierać, być za mała albo za luźna ... Zalecam również przystrzyżenie owłosienia... nie mówię o całkowitym goleniu albo zbyt krótkim gdyż będzie jeszcze gorzej !!!! Zalecam maksymalnie do 1cm gdyż tak długie owłosienie nie jest drażniące, a jest go mniej i przyjemniej Pozdrawiam :* Posty [ 14 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
jak złamać sobie ręke szybko